slajd1.pngslajd2.pngslajd3.png

Grodziec w rękach cieszyńskiej Szlachty

1652

Sporządzony został pierwszy w historii grodzieckiego kościoła i parafii protokół wizytacyjny:

„Dnia 5 września 1652 r. we wsi „Grodziec” znajdował się wizytator. Tam właśnie wznosi się murowany kościół wraz z zakrystią, przylegająca do wieży oraz kaplicą od strony wielkiego chóru; oba o jednakowym sklepieniu i wymurowane. Sam kościół został wzniesiony przez Stanisława Pawłowskiego, biskupa z Ołomuńca , ku czci Boga i św. Bartłomieja, lecz jeszcze nie poświęcony, otoczony jest cmentarzem. Mieści on dwa nie wyświęcone ołtarze, w tym większym znajduje się cyborium, ale bez najświętszego sakramentu. Chrzcielnica z boku większego chóru jest otwarta i pokryta brudem. Ławy o ludowej prostocie, ale w większym chórze znajduje się obejście o dobrym guście, gdzie stoją organy, lecz w stanie bardzo zużytym. Aparaty kościelne składają się ze srebrnego kielicha, dwóch kielichów cynowych, trzech alb kapłańskich, trzech starych ornatów, dwóch futrzanych pelerynek, jednej wyszywanej złotem chusty nad ołtarz, czterech przykryć na kielich, trzynastu przykrywek, jednego mszalnego dzwonka. Właścicielem Kommendy (czyli pisma biskupiego zlecającego zarząd prebendy) przy tym kościele jest Mateusz Piaskowski, który tłumaczy, że Formata (czyli biskupi list polecający przy przechodzeniu księdza do innej diecezji) oraz Kommenda zostały mu ukradzione przez Szwedów, i pomimo tego już wiele lat pozostaje przy tej parafii, na temat jego losów wszystkie potrzebne informacje znajdują się w zaginionym dokumencie. Budynek parafii nadaję się już do remontu i praktycznie go już prawie nie ma, bowiem mianowicie został jeden pokój i ten tylko w środku pokryty, bez pieca i okna, bez stajni. Taki stan właśnie widzi chętnie dziedzic i dlatego się nie zajmuje tym, by zostało naprawione, bo jest nawet zatwardziałym heretykiem, świętokradcą największych świąt kościelnych, dni niedzielnych i świątecznych – jednym słowem nienawidzącym katolickiej wiary, który nie ma bojaźni nawet przed tym, by zapowiedzieć księdzu, że ten ma przerwać mszę, by podwładni nie byli odciągani od pracy, i nawet kiedy ksiądz prowadzi dalej mszę, to ów pan swoich podwładnych wywołuje z kościoła. Do tego dochodzi, że poprzedniego roku przez bluźniercze zachowanie sprzedał szkolną działkę i popadł w czynszowy obowiązek. Ku czemu on zdąża, może zostać łatwo przewidziane chociażby z tego, że księdza bardzo źle traktuje, gdzie tylko może okazuje mu swoją pogardę i odmawia wszystkich dochodów, które tenże mieć powinien, a nawet poleca mu, by się za inną posadą rozejrzał, by samemu w jego miejsce mógł wepchnąć służącego swojej sekty. Jego imię jest pan Joachim Marklowsky. Parafii przysługują następujące dochody: z zamku pięć szefli zboża przesianej miary (mensurae agitatae) . Tak samo trzy szefle orkiszu i trzy szefle owsa. Tak samo dziesięcina od snopków w części alodialnej [należącej do właściciela], począwszy od zamku do pól uprawnych w Jasienicy, o tej samej szerokości jaką pole parafialne posiada, około trzydziestu rzędów skib. Tak samo od każdej warki beczułkę piwa. Tak samo druga beczułkę drugiego piwa. Tak samo pół szoku karpi i piętnaście szczupaków. To wszystko otrzymywał właściciel Kommendy od poprzedniego właściciela, obecny jednak wszystkiego mu odmawia. Ma on też dziesięcinę ze snopków od niektórych rolników. 1. Paweł Szary daje od całego pola dziesięcinę zboża, orkiszu i owsa. Podobnie Błażej Klussek, Jerzy Galuska, który od całego pola „od wymienionych trzykrotnych zbóż dają”. Opłat mszalnych ma proboszcz ćwierć i dwie czwarte orkiszu i tyle samo owsa. Tak samo jątrzy pola dołączone do alodium, mianowicie pole Kubaszowskie, Galusskowskie i Stankowskie, od których trzy szefle orkiszu i trzy szefle owsa były dawane. To pod przysięga zeznali: Andrzej Bartkow, Jakub Jurow i Gallus Donat (blisko 60-letni). Dla uprawomocnienia nie znaleźliśmy więcej świadków, bowiem właściciel ziemski swoich poddanych nie dopuszczał do nas. Pole parafialne zaczyna się przy parafii i kończy się z innymi polami rolników pomiędzy Mateuszem Zulesikiem i Jakubem Jurowem. Każdy rolnik ma też obowiązek dostarczać proboszczowi furę drewna, inni ale (zwani ludowo „pół rolnicy”), których jest dwunastu, mają obowiązek prowadzić dwa wozy i nawet jedna czwartą połaci orkiszy przeorać i przesiać i to będą mieli przez zimę i lato do wykonania. Nie są jednak oni zobowiązani do żęcia i zwiezienia, wręcz przeciwnie „inquilini” (chałupnicy bez pola) mają obowiązek żąć i zwiezione drewno rąbać i przeciąć. Obecny właściciel ziemski przeszkadza, by to przez podwładnych zostało wykonane. Pole szkolne, jak już powiedziano, właściciel sprzedał jednemu podwładnemu, ale korzysta jeszcze właściciel z trzech szkolnych stawów. Pole szkolne położone jest pomiędzy polem parafialnym i tym od Jakuba Jurowa. Do tego kościoła należy również filia we wsi Górki, którą trzyma w posiadaniu pewien predykant. Dlatego też ludzie ze wsi Brenna, która do filii należy (zamiast w Górkach) proboszczowi potrzebne prace wykonują. Rachunki kościelne, spis chrzczonych, połączonych związkiem małżeńskim itd. nie dały się odnaleźć.“

 

1654

Komisja religijna, powołana przez cesarza odebrała i zamknęła ewangelikom kościół w Grodźcu 18.04.1654 r., co stoi w sprzeczności z protokołem wizytacyjnym z 1652 r. traktującym kościół jako katolicki. Joachim Marklowski miał po odebraniu kościoła protestantom urządzić na zamku kaplicę, w której odprawiano ewangelickie nabożeństwa przez zapraszanych w tym celu kaznodziejów.

 

1675

Jezuici w okresie kontrreformacji głęboko ingerowali w stosunki religijne cieszyńskiej wsi i prywatne życie ich właścicieli. W 1675 r. oskarżyli Karola Jerzego Sobka z Grodźca, o to że nakłaniał swych poddanych do opuszczenia kościoła katolickiego. Musiał Sobek zapłacić także grzywnę za swych synów Henryka Ferdynanda oraz Karola, którzy pomimo wezwania nie stawili się na lekcje religii katolickiej, choć tak jak ojciec byli ewangelikami.

 

1679

Sporządzony został kolejny protokół wizytacyjny grodzieckiego kościoła i parafii:

„W roku 1679istnieje we wsi „Grodietz” kościół parafialny pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła, murowany, bez sklepienia i wygląda na poświęcony. Rocznica poświęcenia kościoła obchodzona jest w druga niedzielę po święcie Wszystkich Świętych. Patronem jest Jaśnie Oświecony pan Karol baron von Sobeck. Znajduje się tam tylko jeden ołtarz. Dla bezpieczeństwa jest celebra odbywa się pod portatylem. Chrzcielnica jest z kamienia, wewnątrz znajduje się czysta woda święcona. Zakrystia jest murowana i dobrze zamykana, zawiera następujące wyposażenie: Jeden kielich srebrny pozłacany, wraz z pateną, jedna puszka srebrna wraz z przykrywką do przechowywania najświętszej eucharystii w czystym tabernakulum. Trzy puryfikatory, dwa korporały, dwie palle, jedno velum, jedna bursa, jeden ornat, tak jak i dwa stare, które nie są już używane, jedna alba wraz z chustą na ramiona i cingulum, rzymskie księgi mszalne, jeden dzwoneczek mszalny, antepedium, cztery przykrywki, dwie chusty, dwie futrzane pelerynki, dwa drewniane świeczniki, sześć chorągwi. Brakuje „wiecznego światła”, ławki są zbutwiałe, podłoga wyłożona jest deskami. Jest kazalnica, ale brakuje konfesjonału. Drewniana wieża z trzema dzwonami nadaje się do remontu. Dochody kościoła pochodzą z ofiary i pieniędzy za dzwonienie. Dochody proboszcza wynoszą ćwiercień i sześć szefli orkiszu i owsa.”

 

1680

W kościele parafialnym w Grodźcu rozpoczęto prowadzenie ksiąg metrykalnych.

 

1687/88

Po raz kolejny grodziecki kościół i parafię nawiedził wizytator, który sporządził dla biskupa wrocławskiego protokół:

„Stoi tu kościół parafialny pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła, na temat jego święceń nic nie wiadomo. Leży on na wzgórzu, jest cały murowany i cały sklepiony, ściany i sklepienie malowane i wzdłuż cały cegłami wyłożony. Zakrystia po stronie ewangelii jest murowana, zasklepiona i prześwitująco cegłą wyłożona. Po stronie ewangelii, w pobliżu wielkiego chóru znajduje się murowana i zasklepiona kaplica, kaplica ta i prezbiterium kościoła mają dużo pęknięć w murach i sklepieniu. Po stronie ewangelii znajduje się ładna, drewniana, malowana kazalnica, pod nią konfesjonał. Kamienna chrzcielnica jest ładnie ukształtowana ze schodów kamiennych, znajduje się w kaplicy, w środku jest czysta woda w honorowym baseniku pod zamknięciem, święte oleje są przechowywane pod kamieniem węgielnym kolumny ołtarza głównego z honorem pod zamknięciem. Wzdłuż ścian kościoła ciągnie się potrójna, malowana galeria z desek. Jedyne miejsce pochówków pod kościołem jest zasklepione. W samym kościele znajduje się tylko jeden ołtarz z wielkim obrazem świętego Bartłomieja, murowany stół ołtarzowy nie jest święcony, ten – „formale” – ołtarz jest częściowo złocony, nie ma kraty ołtarzowej. Najświętszy sakrament przechowywany jest pod zamknięciem w tabernakulum ołtarza głównego w korporale. Drzwi kościoła i zakrystii są zamykane. Poświęcenie kościoła jest obchodzone w ostatnia niedzielę przed świętym Marcinem (11 listopada). W połączeniu z kościołem stoi wieża murowana, z drewnianą kopułą, która mieści dwa dzwony. Trzeci dzwon wisi w sygnaturce umieszczonej na dachu. Dach jest łatany, w połączeniu z kościołem stoi murowana kostnica obok zakrystii, cmentarz otoczony jest częściowo murem kamiennym, po części drewnianym parkanem. Przed cmentarzem wystawiony jest krzyż. Do kościoła tego należą trzy wsie. Członkowie parafii są w większości katolikami, luteranie tylko do 30. Patronami kościoła jest dwóch akatolickich braci, starszy Ferdynand, młodszy Karol baron von Sobeck.”

 

1717

Miała miejsce kolejna wizyta biskupiego wysłannika w Grodźcu:

„Kościół parafialny pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła jest murowany i bez sklepienia. Wydaje się, że jest poświęcony. Rocznica poświęcenia jest obchodzona w niedzielę po święcie Wszystkich Świętych. Prawo patronatu posiada najznamienitszy pan Karol baron de Sobek. Posiada jeden ołtarz. W trosce o niego używa się ołtarza przenośnego. Chrzcielnica kamienna z misą jest dobrze zamknięta. Zakrystia jest murowana i dobrze zabezpieczona, zawiera następujący sprzęt liturgiczny: srebrny kielich z pozłacaną tacą, pozłacaną srebrna puszkę z kuppą, dla przechowywania Najświętszej eucharystii w murowanym tabernakulum, 3 ręczniki, 2 korporały, 2 pale, 1 zasłonę, bursę, 1 ornat, również 2 stare ornaty, albę z chustką i paskiem, mszał rzymski, dzwoneczek, antepedium, 4 obrusy, 2 obrusy ołtarzowe, 2 komże, drewniane świeczniki, 6 chorągwi. W kościele znajduję się również ławki. Posadzka jest wyłożona drewnem. Kościół posiada kazalnicę oraz drewnianą wieżę z trzema dzwonami. Cmentarz jest z krzyżem. We wsi Grodziec dom parafialny jest dość wygodny. Posiada pola, na których można zasiać 10 miar zboża. Do tej parafii należy 5 wsi: Grodziec, Bierecz (Biery), Świętoszówka, Bognia (Bagna, przysiółek Ochab), Górki.”

 

1719

Wizytator biskupi zanotował podczas inspekcji parafii grodzieckiej:

„Grodecz: zwiedziłem kościół parafialny 20.07.; właściciel Henryk Ferdynand Larisch; tabernakulum drewniane, cyborium srebrne, pozłacane, chrzcielnica miedziana okrągła, pokrywa na niej drewniana, chrzest w języku łacińskim, spis chrzczonych od 1680 roku, ołtarz wielki ku czci św. Bartłomieja ze statuami postaci; kościół cały murowany; pieniądze zebrane przechowuje pod kluczem vitrici wraz z proboszczem; sacerdotes tumulantur in praesbyterre; kościół ciemny, nie zaopatrzony należycie w okna, cmentarz otoczony częściowo murem częściowo parkanem, heretycy są osobno chowani, zakrystia wilgotna i ciemna, 1 kielich srebrny. Plebanię wystawił proboszcz swoim kosztem, tylko drzewo otrzymał od pana. Proboszcz: Szymon Tadeusz Spaczek, Morawianin z Przybora od roku 1703. Do kościoła należą Biery i Świętoszówka oraz filia w Górkach. Organ nie ma ani w Grodźcu ani w Górkach. (…) Dochody bierze proboszcz grodziecki od pana, dziesięcinę dostaje w zbożu, tak samo od parafian żyto i owies. Pobiera od chrztu 3 grosze srebrne, od wywodu 2, od zapowiedzi i ślubów I klasy 4 zł, II klasy 2-3 floreny, III klasy 15 lub 8 groszy, od pogrzebu pro qualitate personae. (…) Ludirector w Grodźcu nazywa się Jerzy Brunowski z Cieszyna, ma mieszkanie i ogród, 3 stawki, od mieszkańców otrzymuje 7 chlebów, na Nowy Rok od chłopa każdego 1 grosz, od zagrodnika 2 grosze, od chałupnika 1 grosz, wymienione inne dochody: na Wielkanoc, co chłopi dadzą, a in eucoeniis placek od każdego chłopa, od chrztu 1 groszek, od wywodu tyleż, od ślubu 1/3 taksy proboszcza, tak samo od pogrzebu, od kościoła Grodziec 2 grosze. (…) Proboszcz zapytany, dlaczego ma w domu swoim Elżbietę Sobor, żonę Mischura, która ma złą opinię, odpowiedział, że ona prowadziła dobre życie, lecz została uwiedziona i zepsuta przez proboszcza w Kończycach Wielkich Wacława Mahlirza.”

 

1763

Proboszczem grodzieckim został ks. Jan Kałuża, założyciel Kroniki Parafialnej. Był uczniem gimnazjum jezuickiego w Cieszynie w latach 1735-1739, a następnie kapelanem w Cieszynie. W początkowych latach jego misji duszpasterskiej grodziecki kościół znajdował się w bardzo złym stanie. Funkcję proboszcza pełnił do swej śmierci w 1775 r., pochowany został w Grodźcu.

 

1776-1777

Kaliszowie odbudowali szkołę parafialną i jako kolatorzy, pomimo iż byli ewangelikami, przeprowadzają prace restauracyjne w zaniedbanym kościele św. Bartłomieja i leżącym wokół niego cmentarzu. W 1776 r. sprawiona została nowa ambona z baldachimem zwieńczonym figurą Chrystusa Zmartwychwstałego z krzyżem w ręku, pod którym znajdował się wyrzeźbiony gołąb - symbol Ducha Świętego. Pod baldachimem znajdował się łaciński cytat z Biblii: „Praedicate Evangelium omni creaturae”. Na wybrzuszeniu ambony znajdowały się trzy płaskorzeźby, przedstawiające po czterech apostołów w każdej części. grupie, wykonane z niezbyt wyjątkową precyzją. Ambonę wykonał Jan Hrabiec, który uwiecznił się napisem: „Roku 1776 dielal Johanes Hrabek, rzeźbiarz we Frytku”. Natomiast w r. 1777 sprawiono do ołtarza głównego obraz św. Barbary, który był dziełem znanego opawskiego malarza Ignacego Günthera. W tym też roku została odbudowana nad murowaną kruchtą drewniana wieża kościelna. Posiadała ona drewnianą izbicę i wysmukły barokowy, cebulasty hełm zwieńczony latarnią. Wewnątrz znajdował się polski napis „Jura Broda jom wybudowoł L.P. 1777“.

 

1783

Stosunki językowe w końcu XVII w. w Grodźcu opisał w swej wydanej 1924 r. „Polskość Śląska Cieszyńskiego” Józef Londzin:

„… Ciekawy przykład dotyczący nienadawania się księży czeskich do pasterzowania pośród ludności polskiej przytoczyć możemy z Grojca. Proboszcz tamtejszy ks. Jan Musioł prosił Generalny Wikaryat w r. 1783, żeby przeniósł stamtąd wikarego ks. Jana Sklenowskiego, ponieważ po pierwsze jest słabego zdrowia, po drugie: „W języku polskim kazań wypowiadać nie może, ludność zaś nie zna języka morawskiego, jako przebywająca w granicach Polski (na obszarze polskim). Ma w pobliżu dwa domy modlitwy (zbory ewangelickie), jeden po lewicy, drugi po prawicy, mianowicie w Jaworzu i w Wiśle, stąd obawia się, ażeby nie zaszło niebezpieczeństwo odpadnięcia po krótkim czasie od wiary. Po trzecie: Dzieci były przez moich poprzedników, jako też przez księży wikarych ćwiczone w nauce wiary w języku polskim, ten zaś, nie znający języka polskiego, stawia pytania w innym języku, to jest morawskim, albo jeżeli już bardzo wiele powiemy w języku mieszanym, którego dzieci nie rozumieją”. Generalny Wikaryat pismem z dnia 29. listopada 1783 uznał słuszność prośby i obiecał z Nowym Rokiem (1784) przysłać mu innego odpowiedniego wikarego…”

 

1785

Odłączono od kościoła w Skoczowie i przyłączono do parafii w Grodźcu kościół w Bielowicko, który obok Górek Wielkich stał się drugim jego kościołem filialnym. Bielowiczanie skierowali jednak w 1792 r. do władz kościelnych podanie w języku polskim „…ażeby ich napowrót przyłączono do Skoczowa, bo tam od dawien dawna należeli, bo – chociaż mają do Skoczowa dalej, niż do Grojca – mogą sobie z okazji pobytu w mieście załatwić różne sprawunki, wreszcie dla braku kapłanów, rzadko tylko odbywają się nabożeństwa w Bielowicku…”. Prośba ta okazała się bezskuteczna.

 

1797

Przeprowadzono kolejną restaurację kościoła, odnowiono ambonę i ołtarz główny wykonawcami prac byli Jan Szimaszko, który długie lata pracował jako proboszcz w Pierśćcu i Grojcu, oraz Jan Tuski. „..Stary ścienny drewniany ołtarz główny – jak opisuje parafialna kronika - miał dwa obrazy, zwłaszcza jeden obraz środkowy Św. Barbary, a po jego prawej i lewej stronie były drewniane figury św. Apostołów Piotra i Pawła. Obraz patrona kościoła św. Bartłomieja znajdował się całkiem u góry ołtarza, a z prawej strony stały drewniane figury św. Apostołów Tadeusza Judy i Szymona. Ołtarz był bardzo skromny, u góry zaokrąglony, na środkowym łuku były dwie głowy aniołów. W samym łuku znajdował się na drewnianej ścianie następujący, bardzo czytelny ciekawy napis: „Contra voluntatem Parochi (Musioł) defertam hanc Ecclesiam püs elemosinis suisque expensis restaurare totam insiit Joannes Ew. Schimasko t. tp. Cooperator Grodec 24ta Julii A. 1797”…”.

 

1852

Proboszczem grodzieckim został ks. Jan Zahradnik (1819-1893), czeski działacz narodowy, absolwent gimnazjum w Opawie i studiów teologicznych w Ołomuńcu. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1844 r., był wikarym w Jabłonkowie i Skoczowie, dziekan skoczowskim od 1890 r., poseł do Sejmu Śląskiego w Opawie (1873-1877), był propagatorem oświaty ludowej i pszczelarstwa, rycerzem Zakonu Kawalerów Maltańskich, odznaczony Krzyżem Rycerskim orderu Franciszka Józefa. Odegrał niechlubną rolę podczas wydarzeń Wiosny Ludów - w maju 1848 r. pacyfikował manifestacje ludowe w Bystrzycy, a w sierpniu tego roku występował publicznie przeciwko udzieleniu pomocy przez Gwardię Narodową z Bielska powstańcom wiedeńskim.

 

1859

 

Odnowiony został ołtarz główny z 1797 r. w kościele parafialnym przez ks. Jana Zahradnika co uwiecznił łacińską inskrypcją: „Altare hoc anno D. 1859 noviter depictum illinitum et inauratum sub parocho Joanne Aloisio Zahradnik Morav. Micro-Rentschicenci ab artifice Joanne Bapt Bogert et adjutre epis Henrico Tyrna ambobus Teschinio, gnum Gallus et Sardiniae rex contra Mosstrates et Italiae Principes, praesertim contra partimonium S. Petri bellum paraverint. 20 Aprilis.”

 

Mariusz Makowski